bhgv

bhgv

piątek, 15 marca 2013

"Kiedy sen staje się w rzeczywistością cz.4"


4.Patrzyłam na nich niepewnie, nie wiedziałam jaką wybiorą decyzję...
Pierwsze zaczął Liam.
-A więc, ja bardzo lubię Polki, dlatego też jestem za tym żebyś została..-powiedział do mnie uśmiechnięty.
Uff.. jeden raz TAK.. Następnie zaczął Niall.
-Ja też bardzo polubiłem Klaudię, dlatego popieram decyzję Liama.. jestem na Tak. -chłopak posłała mi uśmiech.
Yeah.!! Drugi raz Tak.!!
Harry i Louis popatrzyli na siebie równocześnie i po krótkim kontakcie wzrokowym kiwnęli głowa do siebie i równocześnie powiedzieli, że oni też są na tak.
Kurde.. jeszcze tylko głos Zayna... patrzyłam na niego z niepokojem.
Chłopak również patrzył na mnie skupiony i dopiero po jakiś 5 minutach wyszczerzył swoje białe, równe ząbki i powiedział do mnie
-Popieram kumpli.. zostajesz naszą kosmetyczką.! -posłał mi słodki uśmiech.
-Gratulujemy.! -krzyknęli równocześnie i wyprzytulali mnie..
Trochę było mi duszno, ale co tam.! Nie jedna fanka mogłaby mi pozazdrościć.! 5 najładniejszych i najfajniejszych chłopaków tuli się do jednej, zwykłej fanki.. Jaram się.!!
-~*~-

Minęły 2 tygodnie od dnia, w którym 1D mnie przyjęło, na początku, byłam trochę cicha i spokojna, w sumie nigdy nie byłam tak blisko chłopaków.. Czasami wstydziłam się nawet poprosić, żeby usiedli, abym mogła ich umalować.
Po jakimś czasie już było tylko lepiej.. bardziej się poznaliśmy.. Często opowiadałam im o Polsce i naszej kulturze.
Opowiedziałam im również o moich przyjaciółkach., Harry powiedział, że jak pozna Alice (jak on ją nazywa) to się z nią ożeni.. (Alicja ma podjar od tego momentu xd).
Od tygodnia zaczęłam również czesać przystojniaków, gdyż ich fryzjer zrezygnował z pracy.
Chłopcy mieli sesję dla magazynu OK. Umalowałam już Zayna, Liama i Nialla, teraz w kolejce stał Harry.
-Harry, chodź.! Siadaj. -wskazałam mu na fotel, który był obok mnie.
-Idę! -chłopak wparował do pokoju jak strzała i rozsiadł się wygodnie na fotelu.-To jak kochanie mnie umalujesz.? -spytał chłopak śmiejąc się, równocześnie pokazując swoje słodkie dołeczki.
-Jak faceta -powiedziałam uśmiechnięta, nakładając na rękę trochę fluidu, po czym rozsmarowałam go chłopakowi po twarzy.
Harry po prostu nie mógł usiedzieć w miejscu przez nawet 5 minut..!
-A co to jest.? A mogę to zobaczyć.? -próbował wszystkiego ruszać, zawsze największy problem był z Hazzą przy malowaniu...
W końcu dałam mu pędzelek, którym mógł mnie łaskotać po twarzy. Chłopakowi sprawiło to wielką radochę jak przewidywałam.
Skończyłam malować i czesać Harrego dopiero po 40 minutach..
-Zawołaj Lou, żeby przyszedł. -powiedziałam układając kosmetyki na półce.
-Okej.. -powiedział chłopak uśmiechnięty i poszedł szukać Louisa, który po jakiś 5 minutach przyszedł.
-Cześć najlepsza fryzjerko i makijażystko na świecie. -zaśmiał się chłopak przytulając mnie przyjacielsko.
-Dobry.. -powiedziałam uśmiechając się. Chłopak usiadł na fotelu, a gdy do niego podeszłam to oparł ręce na moich biodrach, splatając dłonie z tyłu, tak, że mnie obejmował w talii.
-Nie za wygodnie koledze.?-podniosłam zabawnie brwi, uśmiechając się.
-W sam raz.. -powiedział chłopak mrużąc oczy, gdy nakładałam mu puder.
Zaśmiałam się i malowałam chłopaka.
Gdy skończyłam, wzięłam się za fryzurę.
-No to jak dzisiaj robimy.? Do góry.? -podniosłam chłopakowi włosy -Czy normalnie, ładnie ułożone.? -tym razem opuściłam włosy.
-Rób co chcesz Klaudusiu.. -powiedział uśmiechnięty chłopak, trochę bardziej ściskając moją talię.
Zaczęłam się śmiać, kochałam, jak którykolwiek z chłopaków mówił moje imię, a szczególnie w zdrobnieniu.
-Okej, to teraz będzie tak jak ja lubię.. -powiedziałam chwytając za przybory.
Chłopak spojrzał na moją bluzkę, na której widniały zdjęcia przeróżnych zespołów.
-O.! -krzyknął chłopak uradowany, tak, że się wystraszyłam – To mój ulubiony zespół.! -docisnął palec do zdjęcia na bluzce.
-O a ten też jest fajny.! -znowu pokazał mi inne zdjęcie.
Nagle ktoś chrząknął dosyć głośno, obydwoje odruchowo obróciliśmy twarze w stronę drzwi.
Stała tam dziewczyna Louisa -Eleanor.
Niezbyt za nią przepadałam, po prostu jej nie lubiłam.. (dziwne, że lubiłabym swoją rywalkę), tylko ona miała dość dużą przewagę nade mną -w sumie była jego dziewczyną.
-Yy.. -trochę się odsunęłam i dłonie Louisa zsunęły się z moich bioder.
-Tak to się dzisiaj maluje, prawda.?! -powiedziała sarkastycznie El.
-Eleanor.. to nie tak jak myślisz...-powiedziałam i lekko do niej podeszłam.
-A jak.! Louis jak możesz.! I to jeszcze z służącą.! -wykrzyknęła Eleanor.
-Z kim kurwa.?! -tym razem to zdanie powiedziałam po Polsku.
Louis i El. Spojrzeli na mnie trochę niezrozumiale.
-Ja nie jestem służącą.! Kurde ja sama zarabiam, a nie sepie od kogoś.! -w końcu nie wytrzymałam i wrzasnęłam ze łzami w oczach do Elki.
-Eleanor uspokój się.! Nic nie zaszło.! -przekonywał ją Lou.
-My sobie potem porozmawiamy.. -powiedziała dziewczyna po czym wyszła z pokoju.
Ej zaraz.. tak po prostu wyszła.?! Jak ja bym zobaczyła mojego chłopaka z jakąś laska to bym tej dziewczynie wojnę zrobiła, a on by jeszcze miał przerąbane potem.. A ona tak po prostu... wyszła..
-Louis przepraszam.. -powiedziałam klękając przed chłopakiem, który opierał się o ścianę, mając głowę schowaną w dłoniach.
-To nie twoja wina.. to ja przepraszam..-powiedział chłopak patrząc na mnie. -Cholera.! Teraz zerwie ze mną.! -powiedział chłopak załamany.
-Mhmmm -pomyślałam. -Nie zerwie.. na pewno. -zapewniłam chłopaka klepiąc go po ramieniu.
-Skąd masz pewność.? -chłopak wstał i powiedział poirytowany.
Uniosłam wysoko głowę, gdy jakieś 175 cm wstał odo góry.
Po chwili również wstałam. „Mhmm zerwie, tyle kasy jej przeleci przed nosem” już miałam mu właśnie coś takiego powiedzieć, gdy ugryzłam się w język.
-Jestem kobietą, mój 6 zmysł mi to mówi.. -zaśmiałam się patrząc na chłopaka.
Ktoś zapukał do drzwi, był to Niall.
-No Louis ile będziesz romansował jeszcze.? Wszyscy na Ciebie czekają.. -powiedział blondyn patrząc na nas.
Lou spojrzał na mnie uśmiechnięty -Już ide.. -zwrócił się tym razem do chłopaka stojącego w drzwiach.
-Miłej sesji.. -powiedziałam, a gdy chłopcy wyszli, usiadłam ciężko na kanapę rozmyślajac o sytuacji, która przed chwilą się rozgrywała. /Chciałabym, już na początku powiedzieć, że naprawdę nie mam nic do Eleanor, tylko w mojej opowieści, jest jedną z tych złych postaci, więc nie bierzcie tego na serio :) Dziękuję za przeczytanie :))

3 komentarze: