4.Patrzyłam na nich niepewnie, nie
wiedziałam jaką wybiorą decyzję...
Pierwsze zaczął Liam.
-A więc, ja bardzo lubię Polki,
dlatego też jestem za tym żebyś została..-powiedział do mnie
uśmiechnięty.
Uff.. jeden raz TAK.. Następnie zaczął
Niall.
-Ja też bardzo polubiłem Klaudię,
dlatego popieram decyzję Liama.. jestem na Tak. -chłopak posłała
mi uśmiech.
Yeah.!! Drugi raz Tak.!!
Harry i Louis popatrzyli na siebie
równocześnie i po krótkim kontakcie wzrokowym kiwnęli głowa do
siebie i równocześnie powiedzieli, że oni też są na tak.
Kurde.. jeszcze tylko głos Zayna...
patrzyłam na niego z niepokojem.
Chłopak również patrzył na mnie
skupiony i dopiero po jakiś 5 minutach wyszczerzył swoje białe,
równe ząbki i powiedział do mnie
-Popieram kumpli.. zostajesz naszą
kosmetyczką.! -posłał mi słodki uśmiech.
-Gratulujemy.! -krzyknęli równocześnie
i wyprzytulali mnie..
Trochę było mi duszno, ale co tam.!
Nie jedna fanka mogłaby mi pozazdrościć.! 5 najładniejszych i
najfajniejszych chłopaków tuli się do jednej, zwykłej fanki..
Jaram się.!!
-~*~-
Minęły 2 tygodnie od dnia, w którym
1D mnie przyjęło, na początku, byłam trochę cicha i spokojna, w
sumie nigdy nie byłam tak blisko chłopaków.. Czasami wstydziłam
się nawet poprosić, żeby usiedli, abym mogła ich umalować.
Po jakimś czasie już było tylko
lepiej.. bardziej się poznaliśmy.. Często opowiadałam im o Polsce
i naszej kulturze.
Opowiedziałam im również o moich
przyjaciółkach., Harry powiedział, że jak pozna Alice (jak on ją
nazywa) to się z nią ożeni.. (Alicja ma podjar od tego momentu
xd).
Od tygodnia zaczęłam również czesać
przystojniaków, gdyż ich fryzjer zrezygnował z pracy.
Chłopcy mieli sesję dla magazynu OK.
Umalowałam już Zayna, Liama i Nialla, teraz w kolejce stał Harry.
-Harry, chodź.! Siadaj. -wskazałam mu
na fotel, który był obok mnie.
-Idę! -chłopak wparował do pokoju
jak strzała i rozsiadł się wygodnie na fotelu.-To jak kochanie
mnie umalujesz.? -spytał chłopak śmiejąc się, równocześnie
pokazując swoje słodkie dołeczki.
-Jak faceta -powiedziałam
uśmiechnięta, nakładając na rękę trochę fluidu, po czym
rozsmarowałam go chłopakowi po twarzy.
Harry po prostu nie mógł usiedzieć w
miejscu przez nawet 5 minut..!
-A co to jest.? A mogę to zobaczyć.?
-próbował wszystkiego ruszać, zawsze największy problem był z
Hazzą przy malowaniu...
W końcu dałam mu pędzelek, którym
mógł mnie łaskotać po twarzy. Chłopakowi sprawiło to wielką
radochę jak przewidywałam.
Skończyłam malować i czesać
Harrego dopiero po 40 minutach..
-Zawołaj Lou, żeby przyszedł.
-powiedziałam układając kosmetyki na półce.
-Okej.. -powiedział chłopak
uśmiechnięty i poszedł szukać Louisa, który po jakiś 5 minutach
przyszedł.
-Cześć najlepsza fryzjerko i
makijażystko na świecie. -zaśmiał się chłopak przytulając mnie
przyjacielsko.
-Dobry.. -powiedziałam uśmiechając
się. Chłopak usiadł na fotelu, a gdy do niego podeszłam to oparł
ręce na moich biodrach, splatając dłonie z tyłu, tak, że mnie
obejmował w talii.
-Nie za wygodnie koledze.?-podniosłam
zabawnie brwi, uśmiechając się.
-W sam raz.. -powiedział chłopak
mrużąc oczy, gdy nakładałam mu puder.
Zaśmiałam się i malowałam chłopaka.
Gdy skończyłam, wzięłam się za
fryzurę.
-No to jak dzisiaj robimy.? Do góry.?
-podniosłam chłopakowi włosy -Czy normalnie, ładnie ułożone.?
-tym razem opuściłam włosy.
-Rób co chcesz Klaudusiu.. -powiedział
uśmiechnięty chłopak, trochę bardziej ściskając moją talię.
Zaczęłam się śmiać, kochałam, jak
którykolwiek z chłopaków mówił moje imię, a szczególnie w
zdrobnieniu.
-Okej, to teraz będzie tak jak ja
lubię.. -powiedziałam chwytając za przybory.
Chłopak spojrzał na moją bluzkę, na
której widniały zdjęcia przeróżnych zespołów.
-O.! -krzyknął chłopak uradowany,
tak, że się wystraszyłam – To mój ulubiony zespół.! -docisnął
palec do zdjęcia na bluzce.
-O a ten też jest fajny.! -znowu
pokazał mi inne zdjęcie.
Nagle ktoś chrząknął dosyć głośno,
obydwoje odruchowo obróciliśmy twarze w stronę drzwi.
Stała tam dziewczyna Louisa -Eleanor.
Niezbyt za nią przepadałam, po prostu
jej nie lubiłam.. (dziwne, że lubiłabym swoją rywalkę), tylko
ona miała dość dużą przewagę nade mną -w sumie była jego
dziewczyną.
-Yy.. -trochę się odsunęłam i
dłonie Louisa zsunęły się z moich bioder.
-Tak to się dzisiaj maluje, prawda.?!
-powiedziała sarkastycznie El.
-Eleanor.. to nie tak jak
myślisz...-powiedziałam i lekko do niej podeszłam.
-A jak.! Louis jak możesz.! I to
jeszcze z służącą.! -wykrzyknęła Eleanor.
-Z kim kurwa.?! -tym razem to zdanie
powiedziałam po Polsku.
Louis i El. Spojrzeli na mnie trochę
niezrozumiale.
-Ja nie jestem służącą.! Kurde ja
sama zarabiam, a nie sepie od kogoś.! -w końcu nie wytrzymałam i
wrzasnęłam ze łzami w oczach do Elki.
-Eleanor uspokój się.! Nic nie
zaszło.! -przekonywał ją Lou.
-My sobie potem porozmawiamy..
-powiedziała dziewczyna po czym wyszła z pokoju.
Ej zaraz.. tak po prostu wyszła.?! Jak
ja bym zobaczyła mojego chłopaka z jakąś laska to bym tej
dziewczynie wojnę zrobiła, a on by jeszcze miał przerąbane
potem.. A ona tak po prostu... wyszła..
-Louis przepraszam.. -powiedziałam
klękając przed chłopakiem, który opierał się o ścianę, mając
głowę schowaną w dłoniach.
-To nie twoja wina.. to ja
przepraszam..-powiedział chłopak patrząc na mnie. -Cholera.! Teraz
zerwie ze mną.! -powiedział chłopak załamany.
-Mhmmm -pomyślałam. -Nie zerwie.. na
pewno. -zapewniłam chłopaka klepiąc go po ramieniu.
-Skąd masz pewność.? -chłopak wstał
i powiedział poirytowany.
Uniosłam wysoko głowę, gdy jakieś
175 cm wstał odo góry.
Po chwili również wstałam. „Mhmm
zerwie, tyle kasy jej przeleci przed nosem” już miałam mu
właśnie coś takiego powiedzieć, gdy ugryzłam się w język.
-Jestem kobietą, mój 6 zmysł mi to
mówi.. -zaśmiałam się patrząc na chłopaka.
Ktoś zapukał do drzwi, był to Niall.
-No Louis ile będziesz romansował
jeszcze.? Wszyscy na Ciebie czekają.. -powiedział blondyn patrząc
na nas.
Lou spojrzał na mnie uśmiechnięty
-Już ide.. -zwrócił się tym razem do chłopaka stojącego w
drzwiach.
-Miłej sesji.. -powiedziałam, a gdy
chłopcy wyszli, usiadłam ciężko na kanapę rozmyślajac o
sytuacji, która przed chwilą się rozgrywała. /Chciałabym, już
na początku powiedzieć, że naprawdę nie mam nic do Eleanor, tylko
w mojej opowieści, jest jedną z tych złych postaci, więc nie
bierzcie tego na serio :) Dziękuję za przeczytanie :))
Elka zawsze spoko ;)
OdpowiedzUsuńChce następne części !
OdpowiedzUsuńhttp://zapukaj-do-marzen.blogspot.com/ zapraszam na moj
OdpowiedzUsuń