7. Cała trójka patrzyła na mnie,
stojąc w tej samej pozycji, w której usłyszała słowa Eleanor, że
ja niby odbieram jej faceta..
-Zayn możesz puścić.. -powiedziałam
i chłopak posłusznie od razu puścił moją koszulę.
-No tłumacz się mała.. widzisz.. tak
krótko tu jesteś, a już takich problemów narobiłaś.. I to
jeszcze łamiesz wszystkie związki jakie ci w te szpony popadną
-oznajmiła Elka, która nadal była przytrzymywana przez Louisa.
Chyba zrobiłam się bura i na moim
czole pojawiła się żyłka, bo Louis od razu wytrzeszczył oczy i
krzyknął przerażony:
-OMG.!! Zayn, trzymaj Klaudie, one się
zaraz pozabijają.!!
Nie minęła sekunda, a mulat już
kurczowo mnie przyciskał do swojego ciała.
-Wynoś się, bo nie ręczę za
siebie.!!!! -wrzasnęłam, patrząc na Elkę morderczym wzrokiem.
Nagle zobaczyłam Harrego, który chyba
kogoś szukał i który miał mój telefon w ręce.
Od razu wstałam i próbując ciągnąć
ze sobą Zayna, zmierzałam w kierunku Harrego.
-Harry.! Daj mi telefon.!! -krzyknęłam
do loczka, a ten posłusznie dał mi go.
Gdy dostałam moją zgubę, pierwsze
popatrzyłam na nią powoli uśmiechając się sama do siebie, a
potem na Eleanor, która chyba zajarzyła o co chodzi.
-Klaudia, nawet nie rób z tym tele...
-Zayn nie zdążył dokończyć, bo w tym momencie rzuciłam
telefonem z pełną siłę w El.
Oczywiście, znając mojego trafa, a
jej szczęście, to skończyło się tak, że to Lou dostał.
-Ałaaa.!!! -krzyknął i chwycił się
za miejsce trafienia.
-Dobra koniec.! -loczek postanowił
wejść do akcji. - Klaudia, idziesz ze mną.! Bez gadania.!!
-podszedł do mnie i zabrał mnie ze sobą, mocno ściskając w
pasie, żebym się nie rozmyśliła i nie próbowała wrócić do
towarzystwa.
-Mocniej się nie da.? -powiedziałam z
ironią.
-Można.. -Harry spojrzał na mnie
wkurzony.
-No Harry, przepraszam, ale wiesz...
Ona mnie doprowadza do szału.. -burknęłam krzyżując ręce
obrażona.
-Nie no okej, ale ten telefon mogłaś
sobie darować.. -chłopak podniósł brew, ale na jego twarzy
zobaczyłam lekki uśmiech, Najwyraźniej musiało to wyglądać
śmiesznie, jak Lou oberwał.
-Wiem, ale to Elka miała dostać..
-zaśmiałam się.
Nagle ktos wszedł bez pukania do
mojego pokoju. Był to Louis.
-Harry możesz zostawić nas samych.?
-powiedział poważnym tonem. Nno.. na pewno nie czekała mnie miła
rozmowa... /Przepraszam za brak weny :( Dziękuję za przeczytanie :)

Muszę przyznać,że piszesz wspaniale . ♥ Nie mogę się doczekać następnej części ^^
OdpowiedzUsuń& . Zapraszam do mnie,jestem nowa ( :
http://heaven-on-earth-one-direction.blogspot.com/