10. Następnego dnia obudził mnie
wrzask Nialla:
-Śniadanie, moje gołąbki.!! Za 3
godziny jedziemy na koncert.!!
Zakryłam poduszką uszy i próbowałam
dalej spać.
Moją oazę spokoju przerwał krzyk,
tym razem Zayna:
-Idioto.. i tak nikt nie śpi...-zaśmiał
się.
-Czyżby.? -usłyszałam głos Louisa
śmiejącego się.
Po chwili piątka chłopaków wbiła do
mnie i rzuciła się na moje łóżko.
-Kanapka.!! -wykrzyknął uciechany
Liam.
-Pobudka misiaczku.!! -pisnął Louis,
siadając na mnie.
-Spadać mi stąd.! -wykrzyknęłam i
próbowałam odebrać im moją poduszkę, którą mi zarąbali.
-O nie kochana, teraz to ty wstajesz,
idziesz ładnie jeść, potem się ubierasz i jedziemy papa na
koncert -powiedział zafascynowany Harry.
-Mhmm.. 5 minut.. -powiedziałam i
zakryłam oczy dłonią.
-Nie, nie.! Ja nie będę się z Tobą
bawił.! -Lou oznajmił niby wkurzony i zabrał mnie na ręce,
prowadząc do jadalni. -Idziemy na śniadanko.
-Ale.. -wystawiłam błagalnie ręce w
stronę łóżka -Zobaczysz.. zrobię ci taki makijaż i fryzurę,
że..
-Że co.? -chłopak postawił mnie na
ziemi i posłał mi uwodzicielski uśmiech.
-Że.. y.. że nic.. -powiedziałam
lekko speszona.
Po chwili wszyscy usiedliśmy przy
stole, jak przystało.
Patrzyłam na każde danie i
zastanawiałam się, co wybrać. Kantem oka patrzyłam na Louiego,
który bacznie obserwował co wybiorę.
-Jeżeli myślisz, że zjem coś
niezdrowego to się bardzo mylisz.! -krzyknęłam w stronę
przystojniaka.
-Ja nic takiego nie mówię.. -chłopak
podniósł brwi.
Postanowiłam wziąć jogurt
truskawkowy z płatkami owsianymi.
-Widzisz.?? -spojrzałam specjalnie na
bruneta i zaczęłam zajadać się jogurtem.
-Widzę, widzę.. ale ty jesteś...
-Jestem zbyt gruba i muszę się
odchudzić.! -krzyknęłam wstając z krzesła.
Wszyscy spojrzeli na mnie ze
zdziwieniem, po czym każdy zaczął oglądać się po sobie.
Poszłam do łazienki, gdzie spędziłam
jakieś 45 minut.
-Dzisiaj.?? -Lou zsunął się z
ściany.
-Klaudia.. my już jesteśmy ubrani w
kurtki.. -powiedział Zayn.
-Już.. -odpowiedziałam, wpinając
kolczyki do uszu.
Po chwili wyszłam z łazienki i
skierowałam się w stronę szafy, z której wyciągnęłam mój
płaszcz.
Ubrałam botki i już po jakiś 5
minutach całą szóstką siedzieliśmy w aucie.
Ja zajęłam miejsce obok Zayna i
Liama.
-Londyn jest śliczny.. -stwierdziłam
patrząc przez okno.-Ej.!! Ogłaszam któremuś z was, że któryś
ma mnie zabrać na romantyczny spacer do tego parku.!! -wykrzyknęłam
pokazując chłopakom park, o którym wcześniej wspomniałam.
-Okej.! Ale jak weźmiesz mnie do KFC.!
-powiedział Niall zabawnie ruszając brwiami.
-Dobra... -odpowiedziałam wybuchając
śmiechem.
Usłyszałam jak mój telefon dzwoni..
Wyciągnęłam go z kieszeni i zobaczyłam, że była to Natasza.
-O hej.! -przywitałam się.
-Cześć, ja wczoraj nie miałam okazji
żeby z tobą porozmawiać, ale teraz mam czas, a ty.? -zapytała
Natt.
-Ja też.! -wykrzyknęłam z zachwytem
i po chwili wybuchłam śmiechem, widząc nieogar chłopców, którzy
próbowali zrozumieć moja rozmowę.
-To opowia...
-Hej Natasza.!! -Niall zabrał mi
telefon.
-Ej oddaj to.!! -pisnęłam i
próbowałam wziąć chłopakowi mojego Iphona.
-Yy.. cześć.? -usłyszałam głos w
słuchawce.
-Klaudia dużo mi o tobie mówiła.. A
ty wiesz kim jestem.?? -zapytał blondyn.
-Nie.. w ogóle.. -powiedziałam
sarkastycznie.
-Tak, znam cię.. jesteś moim
ulubion.... -Natasza trochę za dużo chciała powiedzieć. -No..
bardzo was lubię. -oznajmiła po chwili ciszy.
-Odwiedzisz kiedyś Klaudie.? -chłopak
nie miał najmniejszego zamiaru oddać mi telefon.
-Tak, na pewno.! -dziewczyna zaśmiała
się.
Nagle auto stanęło i ochroniarze
otworzyli nam wszystkim drzwi.
Wyszłam pierwsza i od razu zobaczyłam
mnóstwo fanek piszczących na widok przystojniaków wyłaniających
się z auta.
Podeszłam do Nialla i zabrałam mu
telefon.
-Dobra, słyszę, że chyba nie masz
już czasu, zadzwonię do Ciebie wieczorkiem, pa. -usłyszałam miły
głos przyjaciółki, która po chwili się rozłączyła.
Schowałam telefon do torby i
skierowałam się w stronę wejścia do budynku.
Nagle usłyszałam głos jakiejś
dziewczyny:
-Ej Klaudia.! Podpiszesz mi się.?
Dziewczyna była najwyraźniej Polką,
bo mówiła bardzo płynnie po Polsku.
Uśmiechnęłam się i podeszłam do
dziewczyny
-Ale ja nie jestem sławna..
-powiedziałam śmiejąc się.
-Ale ja Cię bardzo lubię, proszę..
-rudowłosa dziewczyna nie miała najmniejszego zamiaru opuścić
tego miejsca bez mojego podpisu.
-Okej.. -powiedziałam lekko się
uśmiechając i wzięłam długopis. Już miałam się podpisywać,
gdy uświadomiłam sobie, że ja nie mam swojego autografu.
Stałam tak myśląc, jak mam się
podpisać.
Dopiero po jakiś 5 minutach
postanowiłam normalnie napisać Klaudia i dorobiłam obok
uśmiechniętą minkę.
Odeszłam od dziewczyny i poszłam w
stronę do budynku z chłopakami i wszystkimi innymi.
Gdy otworzyłam drzwi od garderoby,
zobaczyłam tam Danielle, która siedziała uśmiechnięta na fotelu.
-O hej.! Czemu nie jechałaś z nami.?
-postawiłam swój sprzęt na stoliku i podeszłam do dziewczyny,
żeby ją przytulić.
-A.. musiałam coś jeszcze załatwić
-Dan. Posłała mi serdeczny uśmiech i również mnie przytuliła.
-Aha.. co tam u Ciebie słychać.?? Jak
dawno Cię nie widziałam. -powiedziałam podchodząc do stolika i
rozkładając kosmetyki.
-A u mnie nic ciekawego.. Ej, a wiesz
czemu Lou zerwał z Eleanor.? -zapytała ciekawa Danielle.
-A wiesz, sama nie wiem, nie pytałam
się Louisa.. -mruknęłam obracając się w stronę dziewczyny.
Nagle do pokoju wszedł Zayn.
-Hej, możemy już.? -spytał wchodząc
do pokoju.
-Jasne,! No to chodź pierwszy.
-powiedziałam odsuwając chłopakowi krzesło.
-Danielle, jakby co to Liam jest w
pokoju nr 10 , z wszystkimi chłopakami. -mulat zwrócił się do
Dan., siadając na krześle.
-Okej, to ja zmykam do mojego
misiaczka. Pa. -dziewczyna pomachała nam i wyszła z pokoju.
-Zayn.. A wiesz dlaczego Lou zerwał z
El.? -spytałam myjąc chłopakowi włosy.
-Jeszcze raz co.? -chłopak nie
usłyszał mojego pytania.
-Czy nie wiesz dlaczego Lou zerwał z
Eleanor. -powtórzyłam.
- Wiesz co.. sam nie wiem, ale ponoć
poszło o jakąś dziewczynę. -Zayn popatrzył na mnie swoimi
słodkimi oczkami.
-Aha.. -mruknęłam układając
chłopakowi włosy.
Przez całe malowanie i czesanie Zayna
już prawie w ogóle się nie odzywaliśmy.
Gdy skończyłam malować Zayna,
obróciłam go w moją stronę i zaczęłam podziwiać swoje dzieło.
Chłopak uśmiechnął się do mnie
słodko.
-Co, zadowolona.? -powiedział patrząc
mi w oczy.
-Tak.. -przedłużyłam dalej oglądając
fryzurę jaką zrobiłam.
-Tylko proszę cię, nie rób jakiś
fikołków ani salt, bo wszystko się zniszczy.. -powiedziałam,
prostując się.
-Jak sobie pani życzy.. -chłopak
zaśmiał się i również wstał.
Podszedł do mnie i przytulił mnie
niespodziewanie.
-A to za co.? -powiedziałam lekko się
śmiejąc.
-Za nic.... -mruknął chłopak dalej
mnie do siebie tuląc.
W tej chwili do pokoju wszedł Lou.
Jego mina była trochę dziwna.
Patrzył na nas jakby zobaczył coś
niewłaściwego.
Widząc to, odsunęłam od siebie
mulata i spojrzałam na Lou rozbawiona.
-A co.? Kolega zazdrosny.. -zaśmiał
się Zayn.
Brunet skrzyżował ręce i przeniósł
swoją masę ciała na lewą nogę.
Mierzył nas cały czas wzrokiem /
Dziękuję za przeczytanie, dodam dzisiaj wieczorem lub jutro
następną część :))

http://zapukaj-do-marzen.blogspot.com/ <- zapraszam również do czytania tego bloga ;) .
OdpowiedzUsuńFajnie piszesz pozdrawiam
Rozdizał jet Best ! Masz dodoawać jak najczęśćiej, bo lubie tego bloga czytac na serio !
OdpowiedzUsuń