bhgv

bhgv

piątek, 5 kwietnia 2013

"Kiedy sen staje się rzeczywistością cz.15"


15. Obudziłam się na czymś strasznie twardym.
Spojrzałam na miejsce, gdzie przed chwilą leżała moja głowa i ujrzałam klatę Louisa.
Zaśmiałam się i spojrzałam jak słodko śpi.
Postanowiłam jeszcze sobie chwilę pospać, tym razem na mojej poduszce.
Zgrabnie położyłam na niej głowę i zamknęłam oczy.
W pewnym momencie poczułam, jak ktoś przyciąga mnie lekko do siebie i mocno tuli mój brzuch swoją ciepłą ręką.
Uśmiechnęłam się i próbowałam usnąć.
Jednak Louis, nie miał zamiaru spać, tylko przeciwnie.. obudzić mnie.
-”Kocham Cie”.! -wykrzyknął mi prosto do ucha.
-Louis śpij... -powiedziałam z lekkim uśmiechem i ręką odepchnęłam twarz przystojniaka.
-A wiesz.. muszę ci się czymś pochwalić.. -mruknął kładąc głowę na moim ramieniu.
-Noo.. dawaj..
-Wiem co znaczy „Kocham Cie”
-CO.?! -obróciłam się gwałtownie. -Yy.. to znaczy.. tak.? To co to znaczy.? -próbowałam mówić w miarę zdziwionym tonem.
-Kocham Cię.. -chłopak spojrzał na mnie swoimi słodkimi oczkami.
-No to dobrze się dowiedziałeś.. -zaśmiałam się. -Ładnie brzmi, co nie.?
-Mhmm.. -zaśmiał się i położył głowę na poduszce.
Postanowiłam wstać po jakiś 15 minutach.
Przykryłam kołdrą Louisa, który ponownie zasnął i sama się podniosłam.
Nagle do pokoju wtargnęła rozpędzona Natasza.
-Cześć misiaczku.!!! -krzyknęła i z dość dużą prędkością rzuciła się na moje łóżko.
Chyba nie zauważyła, że Lou również leży w łóżku i centralnie popchnęła mnie na niego, robiąc przy tym kanapkę na mnie.
-Moje żebra.. -usłyszałam jak Louis z ledwością wymamrotał.
Od razu się podniosłam i zmierzyłam Natt wzorkiem... Ona i tak nie ogarniała.
-Przepraszam.. -powiedziałyśmy równo.
Chłopak podniósł się i posłał nam słodki uśmiech.
-Nic się nie stało.. -powiedział cicho, masując sobie żebra.
-Ty.! -walnęłam poduszką Nataszę.
-Ja.? -dziewczyna pokazała na siebie.
-Zobaczysz.. jeszcze tylko Alicję zobaczę dzisiaj, to obydwie dostaniecie.! -pogroziłam jej palcem.
-To ona do ciebie tak wydzwaniała.? -Lou spojrzał na mnie pytająco.
-Mhm..
-Natasza.. masz przerąbane u niej.. wiesz jak wczoraj wkurzona chodziła.? -Louis mówił z podekscytowaniem.
-Uu.. ee.. ona mnie kocha..-brunetka posłała mu uśmiech.
-Taaa.. -powiedziałam sarkastycznie.
-Ej .. właśnie.. Klaudia.? A ty z nim chodzisz czy co.? -Natt powiedziała tym razem po Polsku.
-Coś ty.. -powiedziałam.. dobra.. raczej krzyknęłam.
Chłopak bacznie przyglądał się naszej rozmowie.
-I tak misiu nic nie zrozumiesz... -połaskotałam go po nosku, gdy wstawałam z łóżka.
Poszłam do łazienki gdzie spędziłam jakieś 30 minut, a następnie zeszłam na dół do kuchni.
Byli tam już wszyscy, Natasza, Alicja, Harry, Zayn, Liam i Niall z Louisem.
Ostatnia dwójka kłóciła się o jakiś serek.
Podeszłam bliżej żeby ich rozdzielić i zobaczyłam, ze trzymają oni MÓJ ulubiony serek.
-Ej.! To mój serek.!!! -krzyknęłam również chwytając za pojemniczek.
Dwójka zmierzyła mnie wzrokiem i po chwili nie zwracała już na mnie uwagi...
„Takk.??? To zobaczymyy..”
-Ej.! Alicja.. mogłabyś się ubrać.. -krzyknęłam w stronę ubranej Alicji, która spojrzała na mnie dziwnie.
Od razu Lou i Niall spojrzeli na brunetkę, a ja podstępnie zabrałam im serek.
-Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.. -zaśmiałam się i usiadłam między dziewczynami.
Brunet i blondyn spojrzeli na mnie i na mój serek załamani.
Zaśmiałam się i wzięłam się za jedzenie.
Gdy skończyliśmy jeść, umyłam talerze z dziewczynami.
-Kochane … idziemy na plażę.. -Zayn klasnął w dłonie i objął mnie ramieniem patrząc po kolei na każdą z nas.
-Yy.. niee..?.-mruknęłam.
-Tak.!!!
-Nie mam stroju.
-Kupiłem ci z Harrym.! Poczekaj chwilę -chłopak pobiegł do mojego pokoju.
-Ej.. jeszcze jeden taki numer.. -wykorzystałam sytuację i zgromiłam przyjaciółki wzrokiem.
-Przepraszamy.. -mruknęły niewinnie, ale po chwili wybuchły śmiechem.
Gdy usłyszałam ich śmiech, również zaczęłam się śmiać.
-Klaudusiu.! Podziwiaj.!! -Zayn przybiegł zadowolony do nas z fioletowym strojem.
-Ja to mam założyć.?! -pokazałam palcem na dość skąpy strój.
-Mhmm.. -Zayn uśmiechnął się zabójczo.
Dziewczyny, które stały za mną zaczęły się śmiać, obróciłam się i zmierzyłam je wzrokiem -w momencie ucichły.
Mulat rzucił mi strój i poszedł sam się ubierać.
Spojrzałam na niego i skrzywiłam się lekko. On był zbyt skąpy.!!
-Współczuję.. -Natasza poklepała mnie po ramieniu i poszła z Alicją się przebierać.
-Jeszcze słowo!! -krzyknęłam ze śmiechem i podreptałam do łazienki.
-Klaudia, orient.!!! -ktoś z tyłu krzyknął piskliwie.
Gdy zdążyłam się obrócić dostałam z jakiejś lepkiej masy.
-Louis.!!!!! -wrzasnęłam na cały głos.
-Ojj.. przepraszam.. -brunet zaśmiał się i wziął na palec trochę masy z mojego ramienia. -Mmm.. słodkie.. -puścił mi oczko.
-Zabiję cię.! -powiedziałam wycierając oczy.
-Mrr.... jesteś słodka jak cukierek i niegrzeczna jak diabełek.. Lubię takie..-Lou uśmiechnął się podejrzliwie.
-Spadaj... -mruknęłam wkurzona i poszłam do łazienki.
Gdy byłam już pod prysznicem usłyszałam jak ktoś puka do drzwi.
-Klaudia, my idziemy już na plażę, dojdź do nas zaraz.. -był to głos Liama.
-Nie, utopię się.. -zaśmiałam się -Okej.. tylko się umyję.. -dodałam.
Po jakiś 5 minutach upewniania się, że wszyscy wyszli z domu, postanowiłam puścić radio i zacząć śpiewać.
Akurat leciała piosenka Christiny Aguilery i Pitbulla „Feel This Moment” -kochałam ją...
Zaczęłam głośno śpiewać zwrotki Christiny..
-I just wanna feel this moment... !!!!!!
Nagle usłyszałam jak ktoś otworzył szeroko drzwi.
-Klaudia, jejku jak ty pięknie śpiewasz.!!!! -był to głos Louisa.
-Aa.!! Spieprzaj stąd zboczeńcu jebany.!!! -krzyknęłam jak oszalała, chwyciłam za żel do kąpieli i zaczęłam rzucać nim w Lousia.
Ha.! Trzy razy trafiłam.
Po chwili chłopak się wycofał i zamknął drzwi.
Wyszłam z łazienki po jakiś 20 minutach.
Byłam ubrana w strój kąpielowy, na który narzuciłam zwiewną koszulkę..
Na kanapie siedział Louis...
-E..!!-rzuciłam do niego mokry ręcznik. -Po pierwsze ja ciebie nie podsłuchuję.. A po drugie.. ja Ciebie nie podglądam. -powiedziałam wkurzona.
-Przepraszam.. chciałem ci tylko powiedzieć, że ślicznie śpiewasz... -mruknął słodko chłopak.
Nie no.. na niego to nie da się złościć..
Zaśmiałam się.
-No.. a ja mam nauczkę, żeby zamykać drzwi od łazienki, gdy dzielę ją z tobą.. .Idziemy do reszty.?
-Chodź.. -chłopak podszedł do mnie i objął mnie lekko w talii.
Na plaży siedziałam między Alicją, a Nataszą.
Harry cały czas przymilał się do Alicji.. Powiem nawet, że ją podrywał.
-Oni będą parą.. -szepnęłam do Nataszy.. Nno.. Przynajmniej tak myślałam.
-A ja będę jej chłopakiem.. -ktoś mi odpowiedział. Podniosłam wzrok i ujrzałam Nialla.
OMG.! Co ja palnęłam....
-Yyy.. pływać mi się zachciałoo -wstałam i zaczęłam komunikować się z dziewczynami wzrokiem, że chcę, żeby ze mną poszły.
-Ja nie idę.. woda jest zimna.. -mruknęła Ala, a Natasza jej przytaknęła.
-To ide sama.... -posłałam im zabójcze spojrzenie i poszłam w stronę morza.
Odeszłam od całej paczki z jakieś 200 metrów, chodziłam po brzegu zapatrzona przed siebie. Myślałam nad całą sobą, gdy ktoś podbiegł do mnie i chwycił mnie mocno w talii, kładąc głowę na moim ramieniu.
-Co tak sama spacerujesz.? -Lou uśmiechnął się do mnie słodko.
-Aaa.. jakoś tak.. -odwzajemniłam uśmiech.
-Ejj...
-Co.??
-Bo wiesz jak Cię kochamm..
-Dawaj, co zrobiłeś tym razem.??
-Nno...
-Nno?!!
-No bo jakby ci to powiedzieć.. jutro masz iść do wytwórni muzycznej, gdzie najprawdopodobniej podpiszesz kontrakt.. -Lou powiedział zadowolony.
-Co.?! -ryknęłam na bruneta.// dziękuję za komentarze, postaram sie wam wszystkim komentować, bo wiem jakie to fajne uczucie ;**

4 komentarze:

  1. Dzięki, Dzieki, Dzięki Za Kolejny Świetny Rozdział. Zaraz Ma Być Kolejny ! :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. http://slowa-sa-latwiejsze-gdy-jezyk-jest-miloscia.blog.pl/2013/04/05/rozdzial-1/ Pierwszy Rozdział, Zapraszam Do Czytania I Komentowania. Kolejny Świetny Rozdział Na Twoim Blogu. Pozdrawiam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze świetny , dalej ci życze duzo weny komentarzy i wyświetlen . Pozdrawiam buziaki ; *

    OdpowiedzUsuń
  4. http://slowa-sa-latwiejsze-gdy-jezyk-jest-miloscia.blog.pl/2013/04/07/rozdzial-3pr/ zapraszam rozdział 3

    OdpowiedzUsuń